piątek, 5 marca 2010

Maratończyk

Biegł dzielnie
Dystans dla wielu nie do przebycia



Dzisiaj śmiejemy się z nich
Pędząc samochodem

Dźwigając cięższe bagaże
Cudzymi rękami
Geometrią powierzchni

Dziękując milczeniem
Inżynierom - bohaterom epoki
Których komputery
Wypychają powoli kablami poza krąg

Ekonomia i macierze Cramera
Powoli zgodnie z kodem Archimedesa
Siłą wyporu usuwają delikatny dotyk dłoni

Nigdy tak nie głodowaliśmy jak dzisiaj
I nie nakarmi nas tym razem biotechnologia


Trzymamy resztki
Naszego człowieczeństwa
Na rdzewiejącym maszcie
Z flagą gwiazd - na które już i tak nie patrzymy


Zatrzymaj się
I podaj rękę
Po prostu

Wypoleruj miecz
Wyczyść maszt
Powinieneś być dumny
Ale bardziej świadomy niż pyszny



Czym jest napuszona arogancja
Zasadzona na ignorancji?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz